wtorek, 2 grudnia 2014

Pani N. przykro nam, ale dawca boi się igły.

Wspólnie przeciw białaczce

Na pewno nikt się tego nie spodziewał. Każdy kto mnie zna wie, że igłę to ja może lubię - ale tylko z daleka. Na krew mogę już patrzeć, chociaż jeszcze całkiem nie tak dawno musiałam przełączać każdą krwawą scenę w telewizji, a kiedy komuś coś się stało - mdlałam, marudziłam i uciekałam gdzie pieprz rośnie. Igły dalej się boję. Dawno co prawda nie zemdlałam podczas pobierania krwi, a ostatnim razem kiedy robili mi całkiem twarzową sesję zdjęciową i potrzebny był wenflon - czułam się całkiem dobrze to i tak pobieranie krwi, podobnie jak wizyta u stomatologa, przyprawiają mnie o mdłości. Ale co z tego, że boję się igły? Gdyby chodziło o moje życie, moich bliskich i przyjaciół argument "boję się igły" potraktowałabym jak niesmaczny żart.

sobota, 22 listopada 2014

Jakim człowiekiem chcę zostać?

Zanim odpowiesz sobie na pytanie Kim chcesz zostać? Musisz przemyśleć co masz na myśli. Czy chcesz zostać superbohaterem, tak jak ja ratować ludzkie życie, czy chcesz zostać tym dzięki któremu codziennie masz świeże pieczywo, czy może chcesz zostać architektem i dbać o to, żeby ludzie mieli spokojnie i bezpieczne miejsce do spania? A może chodzi o to kim chcesz zostać w wystawianym jutro przedstawieniu, kim chcesz być jutro, jakim chcesz zostać człowiekiem? Czy masz zamiar być szczęśliwy? Bogaty? A może tak zapracowany, że pewnego dnia zapomnisz wyjść z psem na spacer? Pytań Kim chcesz zostać można zadać tysiące. Ale dzisiejszy tekst będzie o czym innym.

piątek, 14 listopada 2014

A Ty? Szykujesz się już na zimę?

przygotowania do zimy, zima
Takie zimy tylko na przedmieściach!
 Ja wiem, to mało optymistyczne pisać o mrozie, wietrze, śniegu i zimie kiedy na drzewach jeszcze są (albo udają, że są) kolorowe liście, czasami (u nad ostatnio rzadko) wychodzi słońce i jest połowa listopada. Swoją drogą dziwi mnie zaskoczenie niektórych ludzi, że robi się zimno. A czego my chcieliśmy? Uważam, że w tym pogodu Matka Natura i tak zafundowała nam ciepełko jakiego dawno nie było, bo nie ukrywajmy: żeby na Wszystkich Świętych nie zakładać płaszcza i pastować kozaków?! Niewiarygodne!

wtorek, 11 listopada 2014

Kiedy będę duża...

o marzeniach małych dziewczynek
Własnoręcznie wykonany bukiet ślubny
...to będę miała psa, kota, dom z ogrodem, piękny ślub, dobrego męża i czwórkę dzieci. I będę weterynarzem!
Czy brzmi choć trochę znajomo? Dzisiaj chciałam napisać kilka słów o marzeniach, bo...są z nami od najmłodszych lat; jedne z wiekiem ulegają zmianom jednak istnieją także takie, które przez lata bywają niezmienione.

sobota, 8 listopada 2014

Deszczowy dzień?


Witam Was ciepło w ten zimny, pochmurny i deszczowy dzień. A przynajmniej tak wygląda on w środkowej części Polski. Mam nadzieję, że może chociaż u Was pogoda bardziej napawa optymizmem? ;)  Dzisiaj będzie o nowym blogu, będzie o książce ukazującej piękna miłość, której i Alzheimer nie zdołał pokonać, a także ponieważ nie do końca jestem zadowolona z wniosków do jakich doszłam przy okazji ostatniego wpisu, opowiem Wam trochę o moich listopadowych postanowieniach.

czwartek, 6 listopada 2014

Liebster Award - czyli jak Nieperfekcyjna biega?


Zaprzeczam sama sobie. Uświadomiłam sobie to odpowiadając na pytania zadane przez Małgosię, której dziękuję za włączenie do zabawy! Świetna okazja, żeby dowiedzieć się czegoś więcej o swoich czytelnikach i innych blogowiczach. Nie tak dawno temu pisałam Wam o mojej perfekcji: zawsze staram się dążyć do celu, mimo że zazwyczaj natknę się na niemałe kłody. Podsumowując: zaprzepaściłam moje starania się o zdrowy, aktywny styl życia z naciskiem na aktywny. Dobra, o tym pogadamy jutro, przy okazji miłego, lifestylowego posta w którym powiem Wam co ostatnio się u mnie działo :)

poniedziałek, 27 października 2014

Czas na zmiany?


Znowu nie o cukrzycy. Znowu nie o rozwiązaniu krzyżówki, swoją drogą - rozwiązaliście? Jeśli nie podpowiem, że hasło to W zdrowym ciele zdrowy duch! Jak już post o cukrzycy skończy się pisać, wszystko się wyjaśni, nawet co to jest polidypsja.
Ale dzisiaj nie będzie o zdrowiu. Chociaż może, w pewnym sensie.

poniedziałek, 13 października 2014

Cud miód i malina!

A raczej tytuł zdjęcia powinien brzmieć Metoda na pozbycie się lekarza! Wszyscy dobrze wiemy, że czasem - zwłaszcza w tym trudnym okresie jesienno - zimowym - czasem domowe metody walki z przeziębieniem zwyczajnie nie wystarczą i wtedy trzeba odczekać swoje w przychodni, wykupić leki i najlepiej zostać jeszcze kilka dni w domu, żeby to wszystko miało ręce i nogi. Jednak dopóki nie dzieje się nic tak tragicznego, że gość w kitlu jest nam niezbędny - możemy sami próbować walczyć z przeziębieniem.

sobota, 11 października 2014

Mówić czy nie mówić. Oto pytanie!


Plan na dzisiejszy tekst był zupełnie inny...Miało być o moich kalendarzach i organizacji czasu, miało być o pozornie nic nie znaczących objawach, które powinny mimo swej błahości zwracać naszą uwagę, bo mogą wyprzedzać straszne choroby...Miało być jak zawsze coś mądrego, czego ostatnio się dowiedziałam, ale...Przyszedł mi inny pomysł. Na samym wstępie bardzo Was przepraszam za te ponad dziesięciodniowe opóźnienie i opóźnienie posta dotyczącego źródeł informacji o lekach - ugryzienie tego tematu wymaga więcej czasu niż obecnie mam wolnego, niestety. Zaczynam mieć momenty słabości kiedy mam ochotę tylko usiąść, schować się i wpaść w histerię pt. Co ja tutaj robię? Nie dam dobie rady. Ale do chwili słabości nie lubimy się przyznawać, lepiej nam samym kiedy myślimy i mówimy, że wszystko będzie dobrze. Bo będzie. Tylko sami musimy w to wierzyć.

środa, 1 października 2014

Otwórz oczy.


Dzisiaj dzień jest dziwny. Miłe spotkanie z koleżankami po zajęciach, najprawdopodobniej zaliczone kolokwium (tak nie chcąc się wcale chwalić, ale myślę ze bardzo dobrze mi poszło!), udało mi się nawet nie spóźnić na zajęcia rano, mimo że z domu wyszłam stanowczo zbyt późno niż powinnam. Wydawać by się mogło, że dzień marzenie! Deszcz, zimno, znowu te wielkie parasole, przez które zwykle potykam się w busie. Taka pogoda nie sprzyja pogodnej wewnętrznej aurze, co wierzcie mi ale nie umknęło na uwadze nawet kierowcy! Swoja drogą to miłe, kiedy obcy zupełnie człowiek zadaje Ci pytanie "Czy wszystko w porządku? Jest Pani dzisiaj jakaś smutna" Czy ja dzisiaj mam zły humor? Czy jest mi...przykro, smutno, źle? Nie...to tylko jesienna chandra która dopada wszystkich! Jednak mimo, że wszystko można zgonić na początkowo-jesienną-październikową-deszczową chandrę, mam raz na jakiś czas, a ostatnio dosyć często, taki czas kiedy zastanawiam się nad wieloma sprawami. Już wiecie, że bardzo często moje refleksje dotyczą zdrowia, ale dzisiaj zaczęłam zastanawiać się nad czymś innym. Myślałam o ludziach. 

poniedziałek, 22 września 2014

Żywienie i stres.

 
Ponieważ stres to nieodłączny towarzysz naszego życia - pojawia się niezależnie czy jesteśmy dziećmi i stresujemy się przed szkolnym przedstawieniem, czy zdajemy egzaminy maturalne, czy jesteśmy studentami i trwa sesja, czy też gonią nas terminy w pracy, a szef - nieugięty, nie da dnia wolnego! Bez względu na okoliczności - stresuje się każdy z nas, jedynie w mniejszym lub większym stopniu, o czym pisałam Wam już kiedyś, na saamym początku istnienia EatLifeLove Health o czym przeczytacie tutaj. W dzisiejszym poście powiem Wam trochę o tym jak sposób odżywiania wpływa na stres oraz jak można go łagodzić oczyszczając umysł.

piątek, 19 września 2014

Niedzielny czwartek, czyli jak skutecznie się uczyć mimo pięknej pogody!



Wolne czwartki są niesamowite! Jeśli także macie jakiś wolny dzień w ciągu tygodnia na pewno doskonale wiecie co mam na myśli! Jeśli nie...współczuję, ale też nie macie czego zazdrościć...w wolne czwartki zwykle myśli się już o piątku, ale nie jako kolejnym dniu pracy a raczej jako ostatnim dniu roboczego tygodnia i zbliżającym się weekendzie...ustawiony budzik na szóstą rano psuje cały nastrój.

piątek, 12 września 2014

Zdrowie w Twoim ogrodzie.

 Jeśli macie ogródki - na pewno hodujecie w nim różne roślin; są to drzewa, iglaki, owocowe krzewy, nieraz warzywa czy zioła jak np. mój ulubiony dodatek do herbaty w postaci listków mięty, a już na 100% jestem pewna, że posiadacie różne rośliny mające spełniać się w roli naturalnych, ogrodowych dekoracji - czyli kwiaty. 

czwartek, 4 września 2014

Perfekcja - błąd czy błogosławieństwo?

Nie wierzę własnym oczom! To już trzeci post w tym tygodniu! Mam nadzieję, że poprzednie dwa wpisy spełniły Wasze oczekiwania chociaż w połowie, tak jak moje ;)
W dzisiejszym poście chciałabym powiedzieć Wam trochę o moim, co z niechęcią muszę przyznać, przekleństwie czyli - perfekcjonizmie.

poniedziałek, 1 września 2014

Dwadzieścia powodów.






Cześć Kochani,

Dzisiaj przygotowałam dla Was tekst, w którym zamieszczę 20 powodów + 20 powodów + 20 planów!

niedziela, 24 sierpnia 2014

O zdrowiu w codziennym kalendarzu cz.2


W ostatnim poście pisałam o tym jak zadbać o własne zdrowie wykonując podstawowe badania krwi - morfologię (jeśli jeszcze nie czytaliście poprzedniego tekstu zapraszam tutaj ). W dzisiejszym tekście chciałabym napisać kilka słów o tym, jak aktywność fizyczna wpływa na nasze zdrowie, co zmienia w naszym życiu oraz o tym, że naprawdę zasługuje na miejsce w naszym codziennym kalendarzu.

czwartek, 21 sierpnia 2014

O zdrowiu w codziennym kalendarzu. cz.1


Moi Drodzy Czytelnicy - dzisiaj trochę zdrowej codzienności!


Z pewnością doskonale wiecie - a przynajmniej mam taką nadzieję - że w ciągu roku nie ma wyznaczonych dni, kiedy należy dbać o własne zdrowie. Jak się na pewno domyślacie to dlatego, że każdego dnia powinniśmy o nie zadbać, a jedynie w szczególnych okresach (np. jesiennym) - poświęcić jemu więcej uwagi.
W dzisiejszym poście będziecie mogli przeczytać o tym jakie, nieinwazyjnie, ale skutecznie podpowiadające lekarzowi o stanie pacjenta badania należy wykonać przynajmniej raz w roku. 
Gotowi?

piątek, 15 sierpnia 2014

Kubki smakowe ją uwielbiają - serce, mózg i nerki mniej.


Większość z nas nie wyobraża sobie bez niej życia. Dodajemy ją niemal do wszystkiego: zupy, sosu, ziemniaków, makaronu nawet zdrowego śniadania w postaci twarożku. Zastanawialiście się kiedyś czy...nie używacie jej za wiele?
Czym jest sól? 
Chemicznie, sól kuchenna, czyli taka jaką najczęściej spożywamy, to chemiczny prawie czysty związek chloru i sodu: chlorek sodu (NaCl) z dodatkiem niewielkiej ilości jodu (jodek potasu) oraz nieraz może zawierać w swoim składzie także śladowe ilości żelazocyjanku potasu E - 536 (K4[Fe(CN)6]), związku wykorzystywanego w przemyśle spożywczym jako substancja zapobiegająca zbrylaniu m.in soli kuchennej (dzięki temu utrzymuje postać sypką).

sobota, 9 sierpnia 2014

Jak prosto zatrzymać wspomnienia?

W dzisiejszym poście chciałabym powiedzieć Wam kilka słów o tym, czym zajmuję się poza nauką, pracą czy poza prowadzeniem bloga, czyli fotografią.
Dzisiejszy tekst w największej mierze będzie dotyczył wspomnień, a w szczególności ich uwieczniania, bo przecież nic tak się do tego nie nadaje, jak aparat.


Jak rodzi się Pasja?
Moja przygoda z fotografią zaczęła się...bardzo dawno. Zapoczątkował ją mój pierwszy aparat kompaktowy, jednorazowy, który mając może dziewięć albo dziesięć lat dostałam w święta. Powiem szczerze, że wtedy to jakie powinno być światło czy jak wykadrować zdjęcie - wcale mnie nie obchodziło - biegałam z nim wszędzie i pstrykałam zdjęcia wszystkim i wszystkiemu co tylko przykuło moją dziecięcą uwagę,

wtorek, 29 lipca 2014

Powiedz tak!

Podcinanie skrzydeł
Chociaż na dzisiejszy post miałam zupełnie inną koncepcję, pomysł naszedł mnie nagle. Zaczęłam się zastanawiać dlaczego tak często rezygnujemy z podjętych kroków? Czemu tak łatwo się zniechęcamy? I przede wszystkim...dlaczego INNI ludzie mówią nam jak mamy żyć i co robić?
Nie uważam, że zdanie innych się nie liczy. Wręcz przeciwnie. Chłonę każdą uwagę, jaką ktoś ma mi do powiedzenia, przyjmowanie krytyki niestety nie należy do łatwych rzeczy, jednak wszyscy dobrze wiemy, że bez niej osiedlibyśmy na laurach i nic nie zrobili ze swoim życiem.

piątek, 25 lipca 2014

Wiedzieliście o drugim sercu?


źródło zdjęcia: spec.pl

 Witajcie moi Drodzy Czytelnicy, bardzo się cieszę, że znów mogę dla Was napisać. Niech nie zmyli Was tytuł, serce mamy jedno i jego rola jest niezmienna. Jednak nie chcąc zostawiać niedomówień dzisiejszy post będzie o tak prostej czynności wziętej z całego naszego życia, że wręcz niezauważanej. A więc - zastanawialiście się kiedyś głębiej nad oddychaniem? Bo to właśnie o tym będzie dzisiejszy tekst. Gorąco zapraszam do lektury, zróbcie sobie zielonej herbaty, siadajcie wygodnie i czytajcie! ;)

piątek, 18 lipca 2014

Zastrzyk bez igły.

A Wy? Co macie ochotę zrobić z budzikiem gdy dzwoni zbyt wcześnie? W dzisiejszym poście o znienawidzonych porankach i...kawie. Zapraszam!

źródło: polki.pl

Gdy rano dzwoni budzik - czasem mam tylko jedną myśl Wyrzucę go przez okno i udam, że wcale nie dzwonił. Ale niestety - tak się nie da. W dzisiejszych czasach wszyscy jesteśmy zbyt zajęci. Zbyt zmęczeni. Mamy zawsze coś do zrobienia i rzadko możemy sobie pozwolić na wylegiwanie się do 12. Taka szkoda!
Najczęściej chodzimy późno spać, ale nie jest to równoznaczne z tym, że długo śpimy. Zwykle późne oddanie się w ramiona Morfeusza równoznaczne jest z tym, że bardzo wcześnie musimy wstać następnego dnia.

poniedziałek, 14 lipca 2014

Zrywam z Tobą! cz.2


Oto jest! Po wielu tygodniach oczekiwań, kto czekał na drugi post z cyklu Zrywam z Tobą - cierpliwość zostanie nagrodzona. A przynajmniej mam wielką nadzieję, że po przeczytaniu wpisu nie będziecie rozczarowani.
Jak już napisałam na powyższej fotografii, dzisiaj o tym jak odnaleźć w sobie siłę i motywację.
Myślę, że w ciągu całego naszego życia motywacja pełni ogromną rolę. Kiedy wiemy, że mamy do wykonania ważne zadanie, które przyniesie nam oczekiwane efekty - z radością je podejmujemy za sprawą motywacji.

Gdy dzień jest tak piękny...

...szkoda tracić czas na siedzenie w domu.



Nie macie pomysłu na to, jak spędzić lipcowe wolne dni? Oto moja lista propozycji spędzenia urlopu inaczej niż przed telewizorem.

1. Jeśli lubicie i Słońce i wodę, i najlepiej żeby była to ciepła woda idealne mogą okazać się Termy w Uniejowie.
źródło: termyuniejow.pl

sobota, 5 lipca 2014

To nie "Oczy chciały", to...

czyli dzisiaj o...sami się przekonacie!


Tak jak mówi powyższe zdjęcie - nastrój mamy słoneczny, lipcowy i oczywiście WAKACYJNY.
Chociaż wakacje zaczęły mi się już w kwietniu, to dopiero wiadomość o zdanie maturze pozwala naprawdę rozpocząć wakacyjny wypoczynek. Chociaż i tutaj można by dopatrzeć się nieścisłości, gdyż większość tego czasu spędzam, nad czym bardzo ubolewam, w pracy. Ale jeszcze kilka tygodni i Gdynio - nadjeżdżam! Już nie mogę się doczekać.

piątek, 20 czerwca 2014

Tolerowane opóźnienie.

Witajcie Kochani!

Nie lubimy spóźnień. Kiedy autobus nie przyjeżdża od piętnastu minut, a osoba z którą umówiliśmy się do kina przychodzi dobrą godzinę po rozpoczęciu seansu - wpadamy w szał. Nie lubimy czekać w przydługich kolejkach do kasy w hipermarkecie i kiedy zamiast wejść do lekarza o 9 wchodzimy po 12, a wypłata która miała wpłynąć na nasze konto jest 15 a nie dziesiątego. Denerwują nas ludzie, którzy notorycznie się spóźniają i tym samym sami nie lubimy kiedy nie jesteśmy na czas. Stajemy się nerwowi. Nie lubimy spóźnień. Wolimy, aby wszystko było szybko i w wyznaczonym czasie.


wtorek, 10 czerwca 2014

Lukier na potęgę!

Czyli książka jakiej nie czytajcie na diecie!



Amy Thomas Paryż mój słodki.
Nie wszystkim się ona podoba. Być może początek nie jest zbyt ciekawy, ciężko się rozkręca i...ile można czytać o słodkościach? A no - można. Chociaż z jej zaczęciem męczyłam się dobre pół roku, cieszę się że w końcu udało mi zebrać się w sobie i ją przeczytać.

czwartek, 5 czerwca 2014

Potrzebna mi motywacja!

...czyli o Stresie i jego dobrych stronach + jak to wykorzystać?

Wszyscy dobrze ich znamy. Odwiedzają nas zawsze, kiedy są najbardziej niechciani. To jedni z tych gości, którym najchętniej zamknęlibyśmy drzwi przed nosem. Pojawiają się zawsze kiedy mamy do zrobienia coś bardzo ważnego: czeka nas wystąpienie, przemówienie przez tysiącem oczekującej publiczności, zbliża się godzina ważnego dla nas egzaminu lub zaraz wyczytają nasze nazwisko, żeby sprawdzić nasze zdolności prowadzenia pojazdu.
Nie zbyt darzymy ich sympatią i to jedni z tych gości, którym choć za każdym razem chcemy zamknąć drzwi przed samym nosem - z buciorami włażą w nasze życie zgodnie z powiedzeniem jak nie drzwiami, to oknem

Pojęcie stresu wprowadził do biologii kanadyjski fizjolog i lekarz Hans Seyle, który poświęcił całe 50 lat życia na badanie tego, co tak bardzo nas dręczy. I jak podaje złożona definicja: 
"Stres to reakcja organizmu w postaci mobilizacji energii do pokonywania różnorodnych przeszkód, barier, wymagań, bez względu na to, czy towarzyszą jej przyjemne czy przykre odczucia. Jest to reakcja niespecyficzna, tzn. jej rodzaj nie zależy od rodzaju czynnika, jaki ją wywołuje."

sobota, 31 maja 2014

Gotowy? Biegnij po zdrowie!


Dzisiaj o tym dlaczego warto i jak przygotować się przed rozpoczęciem biegania.  

Moja przygoda z bieganiem zaczęła się jakieś dwa lata temu. Namówiła mnie oczywiście moja najlepsza przyjaciółka i teraz jestem jej za to ogromnie wdzięczna! Pozbyłam się większości kompleksów dotyczących mojej figury, poprawiłam siłę a przede wszystkim sprawiło mi to wiele przyjemności.
Od tamtego czasu powiedziałam sobie: koniec z bezczynnym siedzeniem, trzeba się za siebie zabrać!
Z różnymi efektami, bo czasem robiłam sobie dwumiesięczną przerwę w treningach, przećwiczyłam tak prawie dwa lata, biegając niestety tylko w okresie letnio-jesiennym gdyż tak pozwolił mi na to czas.


piątek, 30 maja 2014

Do biegu...gotowi?!

...Już prawie, jeszcze tylko ostatnie poprawki!
Dzisiaj o tym kiedy najlepiej zacząć biegać, jak się do tego przygotować oraz o co tyle zachodu?
O tym wszystkim już jutro! (Chyba, że jeszcze dzisiaj zdążę ;) )
 A tymczasem chciałabym Was bardzo serdecznie powitać na ELL i zapewnić, że już niebawem pojawią się nowe posty. Póki co siłuję się z wyglądem, żeby miało to ręce i nogi i było funkcjonalne ;)

Biegnę, do zobaczenia!