środa, 25 lutego 2015

Zmiany rządzą naszym życiem.

Witajcie. Będzie bardzo krótko, zwięźle i...nie jestem pewna czy tak do końca na temat ;) Jeśli wciąż tutaj jesteście - dziękuję i bardzo przepraszam. Nie będę tłumaczyć się nauką, życiem prywatnym, brakiem czasu czy problemami zdrowotnymi, ale tak się złożyło, że ostatnio wszystkie te sprawy zwaliły się jak jeden mąż na łeb na szyję. Zabrakło troszkę czasu, troszkę motywacji, niestety także chęci i energii. Sama mam nadzieję, że to że dzisiaj tutaj jestem z Wami, piszę i planuję radykalne zmiany będzie naprawdę. Nie tylko w jednym poście co dwa, trzy miesiące. Pisanie bloga sprawia mi wiele radości, żałuję bardzo, że nie zrealizowałam wszystkich celów jakie z nim wiązałam. W zdjęciu nagłówka - jedno z moich ulubionych zdjęć z wakacji. Gdańsk bardzo przypadł mi do gustu, zwłaszcza stare miasto i mam nadzieję, że niebawem będę mogła tam wrócić na nieco dłużej ;) I może jak będzie mniej ludzie...Jarmark Dominikański to złe miejsce na wypoczynek i zrobienie zdjęć (mając aparat cały czas na wierzchu ciągle bałam się, że ktoś mnie szturchnie, aparat wypadnie mi z rąk, stłucze się i zginie śmiercią naturalną - wolałabym nie.) Niestety ostatnio nawet dla fotografii miałam za mało czasu, chęci i siły.