piątek, 20 czerwca 2014

Tolerowane opóźnienie.

Witajcie Kochani!

Nie lubimy spóźnień. Kiedy autobus nie przyjeżdża od piętnastu minut, a osoba z którą umówiliśmy się do kina przychodzi dobrą godzinę po rozpoczęciu seansu - wpadamy w szał. Nie lubimy czekać w przydługich kolejkach do kasy w hipermarkecie i kiedy zamiast wejść do lekarza o 9 wchodzimy po 12, a wypłata która miała wpłynąć na nasze konto jest 15 a nie dziesiątego. Denerwują nas ludzie, którzy notorycznie się spóźniają i tym samym sami nie lubimy kiedy nie jesteśmy na czas. Stajemy się nerwowi. Nie lubimy spóźnień. Wolimy, aby wszystko było szybko i w wyznaczonym czasie.