środa, 1 października 2014
Otwórz oczy.
Dzisiaj dzień jest dziwny. Miłe spotkanie z koleżankami po zajęciach, najprawdopodobniej zaliczone kolokwium (tak nie chcąc się wcale chwalić, ale myślę ze bardzo dobrze mi poszło!), udało mi się nawet nie spóźnić na zajęcia rano, mimo że z domu wyszłam stanowczo zbyt późno niż powinnam. Wydawać by się mogło, że dzień marzenie! Deszcz, zimno, znowu te wielkie parasole, przez które zwykle potykam się w busie. Taka pogoda nie sprzyja pogodnej wewnętrznej aurze, co wierzcie mi ale nie umknęło na uwadze nawet kierowcy! Swoja drogą to miłe, kiedy obcy zupełnie człowiek zadaje Ci pytanie "Czy wszystko w porządku? Jest Pani dzisiaj jakaś smutna" Czy ja dzisiaj mam zły humor? Czy jest mi...przykro, smutno, źle? Nie...to tylko jesienna chandra która dopada wszystkich! Jednak mimo, że wszystko można zgonić na początkowo-jesienną-październikową-deszczową chandrę, mam raz na jakiś czas, a ostatnio dosyć często, taki czas kiedy zastanawiam się nad wieloma sprawami. Już wiecie, że bardzo często moje refleksje dotyczą zdrowia, ale dzisiaj zaczęłam zastanawiać się nad czymś innym. Myślałam o ludziach.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
