niedziela, 24 sierpnia 2014
O zdrowiu w codziennym kalendarzu cz.2
W ostatnim poście pisałam o tym jak zadbać o własne zdrowie wykonując podstawowe badania krwi - morfologię (jeśli jeszcze nie czytaliście poprzedniego tekstu zapraszam tutaj ). W dzisiejszym tekście chciałabym napisać kilka słów o tym, jak aktywność fizyczna wpływa na nasze zdrowie, co zmienia w naszym życiu oraz o tym, że naprawdę zasługuje na miejsce w naszym codziennym kalendarzu.
czwartek, 21 sierpnia 2014
O zdrowiu w codziennym kalendarzu. cz.1
Moi Drodzy Czytelnicy - dzisiaj trochę zdrowej codzienności!
Z pewnością doskonale wiecie - a przynajmniej mam taką nadzieję - że w ciągu roku nie ma wyznaczonych dni, kiedy należy dbać o własne zdrowie. Jak się na pewno domyślacie to dlatego, że każdego dnia powinniśmy o nie zadbać, a jedynie w szczególnych okresach (np. jesiennym) - poświęcić jemu więcej uwagi.
W dzisiejszym poście będziecie mogli przeczytać o tym jakie, nieinwazyjnie, ale skutecznie podpowiadające lekarzowi o stanie pacjenta badania należy wykonać przynajmniej raz w roku.
Gotowi?
piątek, 15 sierpnia 2014
Kubki smakowe ją uwielbiają - serce, mózg i nerki mniej.
Większość z nas nie wyobraża sobie bez niej życia. Dodajemy ją niemal do wszystkiego: zupy, sosu, ziemniaków, makaronu nawet zdrowego śniadania w postaci twarożku. Zastanawialiście się kiedyś czy...nie używacie jej za wiele?
Czym jest sól?
Chemicznie, sól kuchenna, czyli taka jaką najczęściej spożywamy, to chemiczny prawie czysty związek chloru i sodu: chlorek sodu (NaCl) z dodatkiem niewielkiej ilości jodu (jodek potasu) oraz nieraz może zawierać w swoim składzie także śladowe ilości żelazocyjanku potasu E - 536 (K4[Fe(CN)6]), związku wykorzystywanego w przemyśle spożywczym jako substancja zapobiegająca zbrylaniu m.in soli kuchennej (dzięki temu utrzymuje postać sypką).
sobota, 9 sierpnia 2014
Jak prosto zatrzymać wspomnienia?
W dzisiejszym poście chciałabym powiedzieć Wam kilka słów o tym, czym zajmuję się poza nauką, pracą czy poza prowadzeniem bloga, czyli fotografią.
Dzisiejszy tekst w największej mierze będzie dotyczył wspomnień, a w szczególności ich uwieczniania, bo przecież nic tak się do tego nie nadaje, jak aparat.
Jak rodzi się Pasja?
Moja przygoda z fotografią zaczęła się...bardzo dawno. Zapoczątkował ją mój pierwszy aparat kompaktowy, jednorazowy, który mając może dziewięć albo dziesięć lat dostałam w święta. Powiem szczerze, że wtedy to jakie powinno być światło czy jak wykadrować zdjęcie - wcale mnie nie obchodziło - biegałam z nim wszędzie i pstrykałam zdjęcia wszystkim i wszystkiemu co tylko przykuło moją dziecięcą uwagę,
Dzisiejszy tekst w największej mierze będzie dotyczył wspomnień, a w szczególności ich uwieczniania, bo przecież nic tak się do tego nie nadaje, jak aparat.
Jak rodzi się Pasja?
Moja przygoda z fotografią zaczęła się...bardzo dawno. Zapoczątkował ją mój pierwszy aparat kompaktowy, jednorazowy, który mając może dziewięć albo dziesięć lat dostałam w święta. Powiem szczerze, że wtedy to jakie powinno być światło czy jak wykadrować zdjęcie - wcale mnie nie obchodziło - biegałam z nim wszędzie i pstrykałam zdjęcia wszystkim i wszystkiemu co tylko przykuło moją dziecięcą uwagę,
Subskrybuj:
Posty (Atom)

