Zrywam z Tobą ! cz 1.
źródło: http://cioccolatogatto.blox.pl/2012/08/Babeczki-z-kremem-cytrynowym-smietankowym-makiem.html
Długo zastanawiałam się o czym dzisiaj napisać. Pierwszą moją myślą było opisanie diety weekendowej, o której ostatnio czytałam. Zrezygnowałam, bo uznałam, że najlepiej byłoby ja najpierw sprawdzić samemu. A ponieważ postanowiłam zmienić własne nawyki żywieniowe, pomyślałam że pierwszym postem z kategorii Odżywianie będzie napisanie kilku słów, od czego zacząć.
Masz dosyć sposobu w jaki się odżywiasz? Jesz szybko, chaotycznie, nie jadasz śniadań i nigdy nie masz czasu aby przygotować domowy obiad? Grozi Ci nadwaga (lub już ją widzisz!) i zastanawiasz się jak się jej pozbyć? Tylko...nie wiesz od czego zacząć? Czujesz ciągle głód, mimo że już jadłeś i chciałbyś dowiedzieć się jak zmniejszyć apetyt zwłaszcza na to, czego jeść nie powinieneś? Dobrze trafiłeś! Jestem w identycznej sytuacji. Postanawiam skończyć ze złymi nawykami i rozpocząć nowe życie, z nową dietą.
Cykl wpisów Zrywam z Tobą, poświęcone będzie właśnie temu zadaniu. Jeśli jesteś ciekawy jak to ma wyglądać, sam wahasz się czy podjąć próbę wprowadzenia zmian, a może chcesz jedynie porównać i zobaczyć moje postępy -serdecznie Cię zapraszam!
Odpowiednio dobrana dieta oprócz dostarczania naszemu organizmowi składników potrzebnych do przeprowadzania codziennego metabolizmu i odpowiedniej pracy narządów, wpływa także na nasze samopoczucie.
Pierwsze z czym musimy nauczyć się "zrywać" jest tłuszcz.
Z racji tego, że jak wszystkie substancje pokarmowe - są nam niezbędne - nie mozemy całkowicie wykluczyć go ze swojej diety. Możemy go jedynie ograniczyć ograniczając bądź całkowicie rezygnując z produktów, które zawierają je najwięcej.
Stanowi główny materiał zapasowy energii dla naszego organizmu, ale dobrze wiemy, że jego nadmiar - odkłada się w boczkach. A przecież chcemy się ich pozbyć!
Dlatego powinniśmy ograniczyć tłuszcz do tego stopnia, aby stanowił jedyne 30% dziennych kalorii. NIE MOŻEMY PRZEJŚĆ DO TAKIEJ ILOŚCI OD RAZU. Pamiętajcie. Odstawianie czegokolwiek - wymaga czasu. Nie chcę porównywać eliminowania tłuszczu z rzucaniem papierosów, ale na tej zasadzie to działa.
Dlaczego?
Nawyki jakie wyrobiliśmy w sobie przez te kilka ładnych lat, nie tylko nasza podświadomość traktuje jako normalne, ale także nasz mózg. Jedzenie produktów, które go zawierają zwykle są naszymi ulubionymi, a jako że tak je postrzegamy - nasz mózg odbiera to jako bodziec do uwolnienia hormonów szczęścia. Nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale mając ochotę na coś słodkiego, tak naprawdę - mamy ochotę na tłuszcz. A przecież zawsze gdy czujemy się smutni, zdenerwowani czy zestresowani - mamy ochotę na coś takiego.
Cukier - maskuje tłuszcz, tłuszcz- wyodrębnia smak cukru. Tak więc to co wydaje nam się pyszne, mające wspaniałą kremową konsystencję, rozpływające się w ustach a przede wszystkim słodkie - zawiera najczęściej więcej tłuszczu niż cukru.
Dlatego zbyt szybkie pozbycie się tłuszczów z naszej diety zamiast nam pomóc i wprawić w lepszy nastrój - miałoby zupełnie odwrotne działanie.
Od czego zacząć?
Mogłabym powiedzieć: po prostu przestań je jeść! Ale z doświadczenia wiem, że silna wola może nie wystarczyć. Dlatego na początek proponuję wykonać krótkie zestawienie słodkości, które najczęściej spożywamy. Przez najbliższy tydzień zwracajmy uwagę na to, co jemy, kiedy, w jakich ilości i w jakich sytuacjach dopada nas na nie ochota.
Moja dzisiejsza taka lista wyglądałaby mniej więcej w ten sposób:
Dzień pierwszy:
Godzina:
|
Ochota na…
|
Ponieważ?
|
Zjadłam…
|
Czuję się…
|
10:30
|
czekoladę
|
Coś za mną chodzi
|
Pół tabliczki
|
Doskonale!
|
12:39
|
lody
|
Jest gorąco
|
½ szklanki
|
Orzeźwiona!
|
17:20
|
pączka
|
Czuję się głodna
|
nic
|
Wściekła, bo nie ma pączków!
|
22:14 (akurat pisałam posta!)
|
Ciasto z kremem
|
Właściwie to…nie wiem
|
Mały kawałek
|
zadowolona
|
Myślę, że już mogę wyciągnąć kilka wniosków i przeważnie jem dlatego, że po prostu albo mi się nudzi albo odczuwam mylne uczucie głodu. Nie jest to dobre. A już w ogóle nie jest dobre zaspakajanie go słodyczami zamiast produktami zawierającymi składniki odżywcze.
Moją kolejną propozycją jest zamiana ulubionych produktów na coś bardziej wartościowego. Kiedy dopada Cię ochota na czekoladę, a masz w domu pod ręką jakiś owoc - lepiej zjedz owoc. Przeczytałam niedawno, że świetną alternatywą dla czekolady jest - kakao, w którym procent tłuszczu jest niższy i w związku z tym nam mniej szkodzi. Dlatego następnym razem gdy po 10 coś będzie za mną chodziło, wiem że to kakao!
A Wy, co podjadacie najczęściej? I dlaczego? ;)
Dlaczego w ogóle z nim zerwać?
Oprócz tego, że odkłada się na naszych tzw. boczkach i nie wygląda zbyt estetycznie, w nadmiarze powoduje szkody chociażby w układzie krwionośnym.
Osoby spożywające dużo tłustych pokarmów częściej doświadczają chorób ze strony układu krążenia. Ma to związek z odkładanym się w tętnicach złym cholesterolem LDL, który tworząc złogi w naczyniach krwionośnych nazywane blaszkami miażdżycowymi powodują miażdżycę, a nieleczona może nawet doprowadzić do udaru mózgu, a w konsekwencji nawet i śmierci.
Oczywiście powstawaniu tej choroby towarzyszy wiele innych czynników takich jak palenie czy niezbyt aktywny tryb życia. A przy okazji aktywności trybu życia warto wspomnieć, że...
Dzięki ćwiczeniom i aktywnym spędzaniu czasu możesz wspomóc swoją walkę z eliminowaniem tłuszczu z diety.
Badania wykazują, że aktywność fizyczna w dużym stopniu przyczynia się także do wyzwalania hormonów szczęścia w naszym organizmie. Tak więc, zamiast siedzieć przed telewizorem i zajadając pączki(które osobiście uwielbiam!) wyjdziesz chociażby na spacer, pojeździsz na rowerze czy pójdziesz na basen - będziesz odczuwać to samo szczęście, co po zjedzeniu całej tabliczki czekolady ;) To działa - sprawdziłam na sobie a o moich poczynaniach z bieganiem możesz przeczytać w poście Gotowy? Biegnij po zdrowie.
W przegotowaniu mam post na temat hormonów szczęścia, chcielibyście taki przeczytać? ;)
Serdecznie pozdrawiam i pamiętajcie - jeśli coś za wami chodzi, to to nie czekoladka, to chęć wyjścia na spacer i zjedzenia pysznych truskawek, których póki co na rynku nie brakuje, oby tak dalej ;)
Nieperfekcyjna.

To dobrze, że pije dużo kakao ;d Zgadzam się z tym, że lepiej wyjść na spacer, pobiegać niż siedzieć przy kompie czy TV, wiem po sobie bo im dłużej siedzę przed komputerem tym więcej podjadam słodyczy czy chipsów, a to nie jest najlepsze wyjście np dla figury na której mi zależy :)
OdpowiedzUsuńCzekam na więcej :)