poniedziałek, 22 września 2014

Żywienie i stres.

 
Ponieważ stres to nieodłączny towarzysz naszego życia - pojawia się niezależnie czy jesteśmy dziećmi i stresujemy się przed szkolnym przedstawieniem, czy zdajemy egzaminy maturalne, czy jesteśmy studentami i trwa sesja, czy też gonią nas terminy w pracy, a szef - nieugięty, nie da dnia wolnego! Bez względu na okoliczności - stresuje się każdy z nas, jedynie w mniejszym lub większym stopniu, o czym pisałam Wam już kiedyś, na saamym początku istnienia EatLifeLove Health o czym przeczytacie tutaj. W dzisiejszym poście powiem Wam trochę o tym jak sposób odżywiania wpływa na stres oraz jak można go łagodzić oczyszczając umysł.

Odżywianie a jedzenie! 
Jedzenie i odżywianie to nie to samo. Odżywiania jak sama nazwa wskazuje ma nas...odżywiać, a przy okazji dzięki niemu dostarczamy naszym podniebieniom walorów smakowych i jedzenie. Jak już z poprzednich postów wiecie to co jemy, jak i kiedy ma wielkie znaczenie dla naszego organizmu. Także w przypadku stresu.

Żywienie i stres
Organizm oprócz wiadomych i dobrze znanych nam sytuacji stresowych, stresuje się także w chwili np. niedożywienia. Jesteśmy już tak skonstruowani, że nasza dziennie MUSIMY dostarczać naszemu organizmowi odpowiednich ilości danych składników i produktów. Nie wiem czy zauważyliście, ale kiedy długo nie jemy stajemy się drażliwi, wręcz nerwowi, niespokojni, nie mamy siły i energii. Czy wszystkiego tego, co zapewnia nam codziennie odżywianie. Każdy niedobór, jaki fundujemy naszemu organizmowi powoduje, że ten, jakby było nam mało codziennych zmartwień - stresuje się, objawiając się np. zaburzeniami metabolizmu, zmęczenie, trudności z koncentracją. Z własnych doświadczeń możemy zaobserwować, że wiele z tych zjawisk przyczynia się do stresu np. przedegzaminacyjnego, kiedy to mimo świetnego przygotowania - mamy pustkę w głowie, a czytając notatki łapiemy się na tym, że od 15 minut czytamy jedno zdanie.
To jak się odżywiamy jest także zależne od tego czy jesteśmy w stresie - jedni jedzą wtedy więcej, inni mniej. Zdrowiej i...mniej zdrowo. To także ma wpływ na to jak poradzimy sobie ze stresem, ponieważ osoby odżywiające się prawidłowo - lepiej radzą sobie z tym niechcianym gościem Stresem.

Co robić aby mniej się stresować?
Ważne jest aby w tym czasie dostarczać swojemu organizmowi odpowiednią ilość składników mineralnych.
- Magnez, ponieważ jego niedobór zwiększa poziom hormonów stresu, powoduje depresję i zwiększenie pobudliwości. Badania przeprowadzone na zwierzętach wykazały nawet, że niedobór magnezu może wpływać na wrażliwość na hałas i zatłoczenie! Co jak na pewno sami przyznacie - nie wpływa na nas zbyt dobrze.
- Codzienne jedzenie podstawowego posiłku dnia - śniadania!!!
- Odpowiednia ilość spożywanych płynów - i to najlepiej niegazowej wody mineralnej!
- Ograniczenie spożycia tłuszczów.
- Cynk - jego niedobory mogą prowadzić to nieprawidłowego działania układu odpornościowego,
- Ograniczenie spożycia alkohou
- Porzucenie nałogu palenia papirosów
- Zalecana dobowa ilość snu (7 godzin)
- Aktywność fizyczna
- Ograniczenie czasu pracy do 10 godzin maksymalnie
- Organizuj sobie czas wcześniej, kiedyś Wam napiszę o moich sposobach organizacji i jak to udaje mi się ostatnio nie zapomnieć o czymś ważnym ;) Trzy kalendarze się sprawdzają! 

Oczyszczaj umysł!
U mnie świetnie sprawdza się...joga. Poważnie, nic nie pomogło mnie tak bardzo przed ważnymi egzaminami jak Powitanie Słońca. Jeśli chcecie wypróbować najpierw sami w domu, zanim zdecydujecie się na wykupienie karnetu polecam Jogę z Basią Lipską - to pani Basia "zaraziła" mnie jogą. Wielkimi krokami zbliża mi się kolokwium - myślę, że to idealna metoda odprężenia.
Ale jeśli za jogą, ćwiczeniami i rozciąganiem nie przepadacie, świetnym pomysłem jest takie 30 minut dziennie tylko dla siebie. Można napuścić wody do wanny, zapalić jak na filmie zapachowe świece, włączyć muzykę jaką lubi się najbardziej (wcale nie musi to być relaksacyjna, jak lubicie najbardziej metal - niech będzie i metal! Chodzi o to, żeby sprawić sobie przyjemność, a nie męczyć się przy dźwiękach których się nie znosi ;) Nie o to chodzi w odprężeniu).
Jak jest piękna pogoda - świetnie sprawdzają się spacery - chociaż te 30 minut zafunduj odprężenia i dotlenienia dla swojego mózgu, na pewno będzie wdzięczny!
Kiedyś stosowałam wymyśloną przez siebie metodę 30 sekund tańca, co zwykle przedłuża się nieco ;) Jeśli ktoś lubi tańczyć - dla mnie super pomysł! Jeśli czytaliście ostatni post o mojej czwartkowej niedzieli przyznam Wam się, że zanim siadłam do nauki, zrobiłam coś czego zwykle nie robię - włączyłam głośno muzykę, ubrałam wygodne ubranie i dom stał się wielkim parkietem. Obudziłam się w takim sobie nastroju, a już po pierwszym utworze czułam się niesamowicie!
Poczytaj coś. Niech to będzie książka, czasopismo, poradnik, blog. Jeśli chodzi o ostatnio przeczytane przeze mnie książki polceam Inferno Dana Browna. Osobiście uwielbiam tego autora.
Spróbuj przez 15 minut nie robić nic i nie myśleć o niczym. Jeśli Ci się uda - koniecznie podziel się ze mną, mnie to się do dzisiaj tak sobie udaje. A właściwie to...zafunduj sobie dziennie 30 minut przyjemności. 30 minut czasu tylko dla Ciebie. Wykorzystaj go tak, jak chcesz.

A jakie są Wasze sposoby na odprężenie? Piszcie swoje pomysły, chętnie spróbuję czegoś nowego!

P.S Dzisiaj krótko, ale czwartek znowu wolny! Do zobaczenia!

3 komentarze:

  1. Muzyka, ona zawsze pomaga się odprężyć.. przynajmniej mi. Spotkania z przyjaciółmi czy właśnie zająć się czymś i nie myśleć jak np poćwiczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie! Zapomniałam o spotkaniach z bliskimi. Wielki dzięki za przypomnienie! ;) I owocnego odpoczywania ;)

      Usuń
  2. Chodziło mi bardziej o to, aby znaleźć czas "tylko dla siebie". Ale dziękuję, przyda się na przyszłość ;)

    OdpowiedzUsuń