Z tej okazji przygotowałam post na temat pielęgnacji kwiatów ciętych. Zazwyczaj piękne tulipany więdną po trzech, czterech dnia - jeśli mieliśmy szczęście i zakupiliśmy dość świeże. Tulipany maja to do siebie, że pod wpływem światła wyginają się w stronę jego źródła, szybko więdną a woda w wazonie robi się mętna. Na to wszystko jest rada! Mówię o tulipanach, bo to one najbardziej kojarzą się z Dniem Kobiet i królują w kwiaciarniach jak i innych sklepach.
Rośliny potrzebują światła - to wiedzą wszyscy. Brak światła powoduje ich usychanie, niszczenie, a to wszystko dlatego, że światło jest im niezbędne do przeprowadzania procesu fotosyntezy, czyli ich odżywiania. To właśnie dlatego kiedy postawimy wazon z tulipanami w zaciemnionym miejscu, a w drugiej części pokoju ustawimy lampę bądź dostęp do okna - jego łodyga i liście zaczną wyginać się w tamtą stronę. Tak samo jak w naszym układzie nerwowym znajdują się całe masy receptorów dzięki, którym m.in czujemy ból, zmianę temperatury, dotyk, nacisk - tak samo rośliny posiadają receptory, które w zależności od natężenia i fal światła powodują takie, a nie inne ruchy roślin. Chociaż bardzo botaniki nie lubię, to jestem pełna podziwu dla Matki Natury, że wszystko tak super przemyślała ;)
Jak zadbać o rośliny (tulipany) w wazonie?
- W przypadku tulipanów ważne jest, żeby ustawić wazon jak najbliżej źródła światła - najlepiej zaraz pod nim, jeśli nie chcemy aby za bardzo wygięły się łodygi i liście, ale parapet będzie idealny. A jeśli kupujemy kwiaty np. dzień przed ich wręczeniem, lub np. przed ślubem i chcemy aby zachowały swoje naturalne kształty i były wciąż świeże - na noc należy umieścić je w zimnej wodzie, z miejscu nawet lekko zaciemnionym, Po takiej nocy nie będą początkowo wyglądać tak jak tego oczekujemy, ale kiedy tylko otrzymają nową porcję wody i światła - wrócą do swej dawnej świetności. Przynajmniej tak uczono mnie na kursie ;)
- Jeśli o wodzie mowa to warto zaznaczyć, że tulipan w wazonie dużo jej mieć nie powinien. Błędem jest umieszczanie tulipanów w wazonie pełnym wody - powoduje to, ze roślina dusi się. Po przecięciu łodygi na pewno zauważcie, że wypływa takie coś maziowate i niezbyt przyjemne, białe, lepkie. Umieszczenie całej łodygi w wodzie będzie jej to uniemożliwiać a tym samym powodując, ze nasz piękny tulipan następnego dnia będzie wyglądać jakby przebył niesamowicie długą drogę. Można temu zaradzić! Wody do tulipanów w wazonie powinna być 1/4 jego pojemności (wysokości). Nie, nie. Nie jest to za mało, tulipan w takich warunkach czuje się najlepiej :) Zupełnie inaczej sytuacja wygląda dla róż, które powinno trzymać się w wazonie wypełnionym w 3/4 wodą.
- Ważna jest także regularna, co drugi dzień zmiana wody. Jeśli po trzech dniach, tygodniu wyciągamy tulipany z wazonu zauważamy, że jest ona zmętniona, nieprzezroczysta. Związane jest to z wydzielaniem z łodygi tego mazistego płynu o którym wspomniałam w poprzednim punkcie, roślina dusi się i w efekcie czego ląduje w koszu na śmieci. Jeśli co drugi dzień wylejemy starą wodę, podetniemy końcówkę łodygi po skosie (nie na prosto!) i ponownie umieścimy tulipana w 1/4 wazonie wody - może uda nam się podziwiać go nawet ponad tydzień :)
- Dlaczego nie ciąć na prosto? Ścinając łodyga i tulipana i każdego innego kwiatka po skosie zwiększamy powierzchnię pobierania przez niego wody, a dodatkowo zapobiegamy dotykania końcówką łodygi do dna wazonu co uniemożliwiłoby roślinie pobieranie takiej ilości wody, jakiej potrzebuje.
- W sklepach gdzie znajduje się dział ogrodniczy znajdziemy ogromną ilość środków, odżywek, które mają zapewnić naszym roślinom dłuższy żywot po ścięciu - nie zaszkodzi spróbować. U mnie w domu raczej sporadycznie korzystamy z podobnym produktów, jeśli chodzi o kwiaty cięte, ale zawsze warto spróbować, a przy wyborze najlepiej poradzić się kogoś, kto się na tym zna. W tym wypadku radziłabym dokonać zakupu w kwiaciarni lub typowo ogrodniczym centrum niż w zwykłym sklepie budowlanym - niestety już się przekonaliśmy, że ludzie tam pracujący nie zawsze do końca wiedzą co mówią.
Wiecie, że ogrodnikiem czy florystą to ja nie jestem, ale jakiś czas temu ukończyłam bardzo ciekawy kurs bukieciarstwa i takie oto cenne rady uważam, że mogą się przydać ;) Ja Dzień Kobiet mam zamiar zarezerwować dla siebie - domowe SPA, może jakiś film, a już na pewno pójdę zrobić kilka zdjęć. Taka piękna pogoda, że szkoda siedzieć w domu...i się uczyć, choć powinnam. Drogie Panie wszystkiego dobrego!
A powyższe dwa zdjęcia z wystawy tulipanów, na której ostatni raz byłam chyba z trzy lata temu. Moje początki z fotografią i pierwsze zdjęcia, dzięki którym wygrałam szkolny konkurs. Ah co to były za czasy! Pozdrawiam gorąco i do zobaczenia wkrótce!
Przydatne porady Natalio - do tej pory nie wiedziałam jak dbać o tulipany i dodam jeszcze iż o kwiatach i ich pielęgnacji ogólnie wiem mało :) Bardzo ładna ta wystawa :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie w tym Naszym Pięknym Dniu i wszystkiego dobrego :)
Także życzę wszystkiego dobrego! Powiem szczerze, że w moim pokoju to kwiaty raczej mają ciężki żywot, dlatego wybieram takie jakie nie potrzebują zbyt dużej pielęgnacji. O kwiaty cięte, ponieważ uwielbiam jak stoją na stoliku, parapecie i mogłabym mieć je wszędzie i codziennie - staram się bardzo dbać, podobnie jak o te ogrodowe. Tulipany to moje ulubione kwiaty, zaraz przed goździkami :)
Usuńgenialny post! Spróbuję uratować moje tulipanki :)
OdpowiedzUsuńTulipany to tak piękne kwiaty aż czuć wiosnę! Super, bardzo się ciesze, że post się podobał. Dziękuję za odwiedziny i trzymam kciuki za tulipanki, oby jak najdłużej stały w wazonie :)
Usuń